środa, 20 sierpnia 2014

Poznaj moich rodziców

Czasem jest tak, że mimo długiego związku nie zna się swoich przyszłych teściów. Z różnych powodów. Często jest tak, że my znamy nawzajem swoich rodziców, ale oni o sobie tylko słyszeli. Zaręczyny są całkiem niezłym pretekstem do zapoznania ich ze sobą jeszcze przed ślubem.


My uznaliśmy, że nie chcemy zaskoczeń na ślubie i postanowiliśmy zapoznać naszych rodziców na obiedzie z okazji zaręczyn. Nie byliśmy pewni, jak to pójdzie, bo nasi rodzice to dwa różne światy. Jego - ludzie bardzo na luzie, niewtrącający się w życie syna; moi - przywiązani do tradycji i pewnych formalności, chcący (albo raczej mama chcąca) kierować moim życiem.
Obiad postanowiłam urządzić na tak zwanym "neutralnym gruncie" czyli u nas w mieszkaniu. Uznałam, że tak będzie dla nas najwygodniej, żadni rodzice nie powinni czuć się skrępowani no i wyjdzie taniej niż w restauracji. Już tu jednak pojawiły się problemy. Bo moja mama uważała, że to u niej powinien być zorganizowany ten obiad. Ewentualnie w restauracji. Ale ja chciałam, żeby było na luzie i przyjemnie. Żeby nikt się nie zastanawiał, czy używa odpowiedniego widelca, a po obiedzie, żeby można było wygodnie usiąść i siedzieć ile się chce. Nie chciałam też, żeby to było u moich rodziców, bo w sumie... trochę głupio zapraszać do swoich rodziców w zasadzie obcych ludzi. Poza tym u moich rodziców byłaby też moja siostra, a my chcieliśmy zrobić sześcioosobowe spotkanie dorosłych ludzi, bez słuchania, że "ale ja się umówiłam z koleżanką" "długo jeszcze muszę tu siedzieć?".
No i ostatecznie przecież to z naszego powodu się spotykamy, więc czemu, ktoś inny miałby to organizować?
Po długich bataliach udało mi się zwyciężyć i obiad urządziliśmy u nas po mojemu. Rodzice poprzynosili ciasta i to był ich cały wkład w spotkanie. Ja zrobiłam żurek, a na drugie danie ziemniaki, polędwiczki i zwykłe kotlety z piersi. Upiekłam też ciasto - lepiej mieć za dużo niż ryzykować, że nie będzie wcale ;)
Spotkanie przebiegło na szczęście dość przyjemnie. Nasi rodzice może i nie zostaną od razu najlepszymi przyjaciółmi, ale chyba trochę się poznali i są się w stanie dogadać. A to dobrze zwiastuje przy organizacji ślubu :)

2 komentarze:

  1. Fajny pomysł z tym przyjęciem :) I dobrze, że było udane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 52 yr old Librarian Harlie Rixon, hailing from Mont-Tremblant enjoys watching movies like "Whisperers, The" and Swimming. Took a trip to Lagoons of New Caledonia: Reef Diversity and Associated Ecosystems and drives a RX Hybrid. zobacz strone www

    OdpowiedzUsuń