wtorek, 29 lipca 2014

Czy wyjdziesz...? cz. 1



Żeby doszło do ślubu zazwyczaj najpierw odbywają się zaręczyny. Zaplanowałam ten temat z rozmachem na 2 posty: wybór pierścionka i zaręczyny właściwe. Zacznę od biżuterii ;)



Temat dotyczy bardziej panów, gdyż zazwyczaj to oni proszą swoją wybrankę o rękę. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że panie lubią oglądać biżuterię. A niektóre same wybierają sobie swój pierścionek zaręczynowy.
Wybór mamy naprawdę ogromny! U każdego chyba jubilera (a już na pewno w większych salonach) półki uginają się od pierścionków. Teoretycznie ten zaręczynowy powinien być złoty i z brylantem. Ale nawet takie doprecyzowanie daje nam ogromne pole do popisu. Przede wszystkim kolor złota. Najpopularniejsze jest chyba żółte, ale jest też białe, a ostatnio coraz bardziej modne są pierścionki dwukolorowe. Radzę panom przyjrzeć się, jaką biżuterię nosi wybranka, bo dziewczyna nosząca srebro może nie być zachwycona żółtym pierścionkiem. Zachwycona będzie samym faktem, że go dostanie, to pewne ;) Ale po co ma później marudzić po przyjaciółkach?
kolejną sprawą jest kamień i sam kształt pierścionka. W większości przypadków jest to zwykłe oczko w "gnieździe" lub objęte z góry i z dołu złotem. Takie pierścionki wydają mi się idealne dla pań, które biżuterii nie nosiły na co dzień albo lubią taką skromną i delikatną.
  
Oczywiście, niektórzy wolą się wykazać większą fantazją i szukają bardziej nietypowych modeli. Jeśli przyszła panna młoda też lubi zaszaleć to nie widzę przeciwwskazań. W końcu każdy ma swój gust a to narzeczonej pierścionek ma się podobać, bo to ona go będzie nosić :)

A Wy jaki pierścionek dostałyście/ chciałybyście dostać/ planujecie kupić? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz